87% szefów mówi: u nas jest dobrze. Pracownicy mają inne zdanie

utworzone przez | paź 29, 2026 | Bez kategorii | 0 komentarzy

Spotkanie zarządu. Ktoś pyta, jak się czują ludzie w firmie. Wszyscy kiwają głowami: dobrze. Mamy pakiet sportowy, owoce w czwartki, integrację raz w roku.

A w tym samym tygodniu Twoja najlepsza specjalistka bierze trzecie w tym kwartale jednodniowe L4. Nikt tego ze sobą nie łączy.

Nowe badanie Konfederacji Lewiatan pokazuje, że to nie jest wyjątek. To codzienność w wielu polskich firmach.

Szef widzi jedno, zespół drugie

Między tym, co widzi szef, a tym, co czują ludzie, jest ponad 30 punktów procentowych różnicy. Tak wynika z badania Konfederacji Lewiatan:

  • 87% pracodawców uważa, że w ich firmie ludzie mogą spokojnie mówić, co myślą, i są traktowani z szacunkiem. Potwierdza to 55% pracowników.
  • 77% pracodawców mówi, że dba o dobrostan zespołu. Zauważa to 41% pracowników.
  • 66% pracowników mówi o wypaleniu zawodowym.
  • 59% czuje zmęczenie, które nie mija nawet po dłuższym odpoczynku.
  • Prawie co trzeci pracownik był w ostatnim roku na L4 przez stres, wyczerpanie albo problemy psychiczne związane z pracą.

ZUS dokłada swoje. W 2025 roku wydano prawie 10% więcej zwolnień z powodu zaburzeń psychicznych niż rok wcześniej. Dni nieobecności z tego powodu przybyło o prawie 12,5%.

To nie jest drobny rozjazd. To tak, jakby szef i zespół pracowali w dwóch różnych firmach.

To nie jest tekst o złych szefach

Wiem, jak wygląda prowadzenie firmy w Polsce. Walczysz o zlecenia, o płynność, o ludzi. Bycie właścicielem to często najbardziej samotne miejsce na świecie.

Nie masz czasu codziennie sprawdzać, jak kto się czuje. Więc robisz to, co da się zrobić szybko. Kupujesz benefit. Organizujesz webinar o stresie. I odhaczasz temat.

Problem w tym, że ludzie tego nie widzą. Bo to trafia obok. Połowa pracowników mówi, że ma za dużo obowiązków i za mało czasu. Inni mówią, że nikt ich nie docenia, a komunikacja w zespole nie działa. Karta sportowa tego nie załatwi.

Ile to kosztuje firmę

Każde L4 to dziura w grafiku. Ktoś musi ją załatać.

Ten ktoś zostaje po godzinach. Robi więcej błędów, bo jest zmęczony. Za pół roku sam ląduje na zwolnieniu. Albo odchodzi, a Ty szukasz nowej osoby i uczysz ją od zera.

Tego nie widać w żadnej tabelce od razu. Widać po roku, w rotacji, w nadgodzinach i w klientach, którzy trafili na zmęczonego pracownika.

Co to znaczy, że ludzie czują się bezpiecznie

Nie chodzi o miłą atmosferę i kawę w kuchni. Chodzi o to, czy pracownik może:

  • zapytać, kiedy czegoś nie wie,
  • przyznać się do błędu,
  • powiedzieć szefowi, że nie zgadza się z decyzją,

i nie bać się, co będzie potem.

Jest jeszcze jedna rzecz. Kiedy ktoś zgłasza, że coś działa źle, czy dostaje jakąkolwiek odpowiedź? Nawet „nie zrobimy tego, bo…”. Cisza uczy ludzi, że nie warto się odzywać. A ludzie, którzy przestają mówić, w końcu przestają się starać.

Sprawdź, po której stronie jest Twoja firma

Odpowiedz sobie szczerze na pięć pytań:

  1. Kiedy ostatnio ktoś z zespołu powiedział Ci wprost, że się z Tobą nie zgadza?
  2. Kiedy ktoś zgłosił, że coś nie działa, co się wydarzyło potem?
  3. Ile było krótkich L4 w ostatnim kwartale? Więcej niż rok temu?
  4. Jak Twoi ludzie mówią o firmie: „my” czy „oni”?
  5. Gdybyś zapytał anonimowo, czy czują się doceniani, ile osób powiedziałoby „tak”? A gdyby wyszło 55%?

Jeśli przy którymś pytaniu zrobiło Ci się nieswojo, to dobry znak. Znaczy, że coś zauważyłeś.

Co możesz zrobić od jutra

  • Zapytaj, zanim kupisz kolejny benefit. Anonimowo. Ludzie powiedzą Ci, czego naprawdę potrzebują.
  • Odpowiadaj na każdy pomysł i każdą uwagę. Także wtedy, gdy mówisz „nie”. Ważne, żeby człowiek wiedział, że go usłyszałeś.
  • Chwal konkretnie. Nie „dobra robota”, tylko „dzięki, że ogarnęłaś tego klienta, uratowałaś nam tydzień”.
  • Sprawdź, kto ma za dużo na głowie. Zanim ta osoba sama Ci to pokaże zwolnieniem.
  • Najpierw diagnoza, potem działania. Programy dobrostanowe są dobre, ale same nie wystarczą. Bez sprawdzenia, co się dzieje w zespole, strzelasz na ślepo.

Nie musisz przyznawać, że masz problem

Wystarczy, że sprawdzisz. Może Twoja firma jest w tych 55%. A może nie.

W ISUM zaczynamy właśnie od tego: od sprawdzenia, co naprawdę dzieje się w zespole. Dopiero potem dobieramy działania, które pasują do Twoich ludzi, a nie do katalogu benefitów. Nasze szkolenia możesz sfinansować przez Bazę Usług Rozwojowych (BUR).

Jeśli chcesz porozmawiać, jak to zrobić u Ciebie, napisz do nas.

Źródła